Istota Wszechrzeczy

Image_1_0

Moja wizja wszechrzeczy oznacza chęć logicznego zrozumienia wszystkiego, co nas otacza. A jest tego dużo. To nie tylko to, co widzimy wokół siebie, choć oczywiście trzeba znać naszą Ziemię i rozumieć jej istnienie w Układzie Słonecznym. Ja chcę pójść dużo dalej i głębiej. W ramach mojego opracowania wkraczam myślą w cały nieskończony wszechświat zwany kosmosem oraz w świat mikroskopowy niesłychanie małych porcji materii i energii. Jednak na tym nie koniec. Istnieje przecież dużo więcej niż tylko widzialne otoczenie. Jest jeszcze coś, czego się tylko domyślamy, czego nie widzimy lub co jedynie odczuwamy. Na przykład nasze marzenia, myśli i wyobraźnia. Nie stanowią one fizycznej rzeczywistości. Są osobliwościami. Czy w takim razie należą do innej rzeczywistości, zwanej sferą duchową lub światem duchowym? Twierdzę, że tak.

 

Coraz częściej odważni badacze kosmosu zaskakują nas informacjami, że istnieje nie tylko nasz kosmos, ale mogą jeszcze istnieć jakieś inne wszechświaty. Choć tak mało wiemy o tym naszym i wciąż go badamy, to wsłuchujemy się w głos naukowców i zastanawiamy się, czy mają rację. Ja nie chcę im zaprzeczać, natomiast prezentując moją wizję wszechrzeczy, podkreślam istnienie nie tylko tego jednego, fizycznego wszechświata, ale również innego, pozafizycznego, zwanego duchowym. Ta niewidzialna dla nas sfera współistnieje razem ze sferą fizyczną, choć jest ona poza czasem i przestrzenią oraz funkcjonuje według innych praw i zasad. W moim opracowaniu pragnę znaleźć odpowiedzi na pytania, czy otaczają nas tylko prawa fizyczne, biologiczne, chemiczne itd., czy da się również wskazać określone prawa i zasady duchowe funkcjonujące w pozafizycznym wszechświecie.

 

Być może nadszedł już czas na włączenie szeroko pojętej nauki do poznania pełnej rzeczywistości, tej fizycznej i tej duchowej.

Nauka proponuje najpełniejszy i w miarę obiektywny opis naszej rzeczywistości. Najdoskonalszą z nauk jest matematyka. Po niej zaraz plasuje się fizyka, która jest traktowana jako najbardziej kompletna nauka ścisła. Właściwie to fizycy stworzyli matematykę, aby mieć narzędzie do opisu rzeczywistości.

Naukowcy zgodnie twierdzą, że to nie oni tworzą prawa fizyki, tylko je odkrywają, tak jak Archimedes, który wyskoczył nago z kąpieli, gdy odkrył prawo wyporu cieczy.

 

Wydawałoby się więc, że klasyczna fizyka „newtonowska” przedstawia nam właściwy obraz wszechświata. Jednak ten pogląd został częściowo osłabiony w wyniku pojawienia się w XX wieku dwóch „nowych fizyk”. Pierwsza to nowoczesna astrofizyka teoretyczna, która tylko w pewnym stopniu wywodzi się ze znanej od wieków astronomii. Druga to fizyka kwantowa. Właśnie to ona jasno wykazała niemożność stosowania praw fizyki klasycznej wobec funkcjonowania najmniejszych elementów materii i bardzo małych porcji energii, szczególnie przy zastosowaniu największych prędkości. Co takiego nowego jest w obu tych gałęziach fizyki?

 

Otóż pojawiła się w nich pewna konieczność zwana obserwatorem. Ten obserwator okazuje się być niezbędnym w badaniach nad zjawiskami obejmującymi zakres, w którym nie działają już typowe prawa fizyki. Podczas gdy w fizyce klasycznej ewentualny obserwator ma tylko znaczenie pasywne, ograniczające się do dokonywania pomiarów i akceptacji istniejącego stanu materii i energii, to w astrofizyce teoretycznej i w fizyce kwantowej obserwator staje się aktywnym uczestnikiem zdarzeń mających wpływ na wyniki pomiarów i ocenę stanu faktycznego.

 

Zjawiska postrzegane w dziedzinie fizyki kwantowej uprawniają do postawienia hipotezy o możliwości twórczego uczestnictwa człowieka w zdarzeniach dokonujących się na granicy czasoprzestrzeni i sfery poza czasem i przestrzenią. Praktycznie obserwator (człowiek) może zadecydować, który ze stanów materii czy energii jest w danej chwili aktualny.

Można także próbować rozszerzyć decyzyjność obserwatora w stosunku do trudno poznawalnych lub nieoznaczonych zjawisk, takich jak ciemna energia, czarne dziury czy fale grawitacyjne, którymi zajmuje się astrofizyka teoretyczna. Jednak wówczas zauważamy, że są to dla nas za „wysokie progi”. Raczej wypada poszukać właściwego Aktywnego Obserwatora, który dzięki nieosiągalnej dla człowieka zdolności zamiany energii w materię może decydować o różnych zjawiskach w kosmosie łącznie z domniemanym uczestniczeniem w rozszerzaniu się wszechświata. Takie myślenie zaowocowało ustanowieniem fundamentalnych założeń tego opracowania.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ISTOTA - ESSENCEISM – system badawczy dla określenia Pierwszej Przyczyny

To jest system logicznej analizy zjawisk poza czasem i przestrzenią. Utworzyłem go po to, aby, używając określeń naukowych, spróbować przybliżyć ludziom pojęcie Boga jako Pierwszej Przyczyny. Chciałbym również w ten sposób uświadomić ludziom wieczność w nich samych oraz dać szansę poznania świata duchowego. Pełne informacje znajdują się na: www.istota.net.

Uwaga! Oryginalna nazwa sytemu brzmi:  Essenceism (przez „s”), ale w na tej stronie będę stosował spolszczoną wersję tej nazwy, czyli:  Essenceizm (przez „z”). Przygotowywana jest angielska wersja tej strony - www.essenceism.com

 

 

 

 Essenceizm ma odpowiedzieć na dwa zasadnicze pytania:                                          Kim jest Bóg? oraz na te, które jest mottem tej strony: Gdzie znajduje się Bóg?